Pędzące po niebie



  Początkiem grudnia troszkę u nas wiało, choć bez porównania z tym co się działo w górach. Pomyślałem, że odwiedzę o wschodzie dobrze mi już znane stawy w Brzeszczach. Kiedy dotarłem na miejsce było całkiem spokojnie, dopiero o wschodzie zaczęło nieźle wiać. Wschodzące słonce fajnie podkreśliło pędzące chmury.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz